A bałem się, że jestem jednym i drugim. Nie tak w ogólności. W kwestii literatury. Może to te narodowe lektury szkolne i nawet nie to, że były złe ale to, że były wymuszane. Może to coś innego. Ale książki polskich autorów kojarzyły mi się z nudą, powagą, patosem, sztywnością, ciasnotą, napięciem i nadęciem. Oczywiście były wyjątki. Dużo było nawet tych wyjątków. Ale nigdy nie odczułem czegoś takiego, że polska książka zamieniała moją czaszkę w dzwon, a mózg w serce tego dzwonu. Zdarzyło się tak parę razy z książkami chociażby czeskich autorów. Z polskimi nigdy.
-
Dołącz do 1 466 innych subskrybentów
Najnowsze komentarze
Najpopularniejsze wpisy i strony
- Lenistwo to niesubordynacja? bezczynność? nuda?
- o co chodzi?
- Happy-go-lucky. Czyli dlaczego szczęście aż się prosi aby "obić mu ten paskudny ryj".
- Filipiny. Wyprawa rowerowa: Manila - Cebu
- HAKUNA MATATA
- Dlaczego jesteśmy tacy okrutni i głupi?
- Minimalistyczne delicje
- przestańmy wierzyć w arbeit
- Werwa
- Dlaczego wegetarianie są nachalni? (i jak sobie z tym radzić)
-
Najnowsze wpisy
- Na Grochowską przez Koszalin
- Filipiny. Wyprawa rowerowa: Manila – Cebu
- Wyprawa rowerowa: Wiedeń – Bari
- Wywiad, który każdy powinien wysłuchać
- Wiara w Kosmiczne Istoty
- Mikroprzygoda
- Trudna kwestia nieruchomości – nie tylko prezesa Orlenu
- Książka i Zin – czyli dwie łapki w górę
- Czy afera ze szczepionkami dla celebrytów może uratować życie Twojej mamie?
- Orlen kupuje gazety czyli o wolnym rynku do Libków
Kategorie
- Antyporadnik (118)
- Bez kategorii (14)
- Informacje fałszywe (41)
- Konsumpcjonizm (34)
- Kulturalne (43)
- Pasyjne (78)
Archiwum



Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.