W końcu Arek zmądrzał. Zajęło to 7 lat.

Niedawno poznałem właścicielkę Blackrock Pub w Szczecinku, to koleżanka z liceum chłopaka mojej siostry, byłem w pubie z siostrą i jej chłopakiem,  właścicielka do nas podeszła. Pochwaliłem ciekawe menu. Usłyszałem „Dbam o różnorodność menu, ponieważ jestem weganką”, „O! jak długo?” zapytałem „Rok”, „A wcześniej wegetarianką?”, „Też rok”. Ten rok to pewnie standardowy czas dojrzewania. No chyba, że ma się poważne kłopoty z wiarą w siebie, wtedy zajmuje to 7 lat.

Czytaj dalej

Reklamy
Opublikowano Pasyjne | Otagowano | 1 komentarz

Zabawne wybory w Warszawie

Będzie politycznie, a to nudne i niebezpieczne, ale „Pochwała lenistwa”,  główny temat mojego bloga  jest i będzie zależna od rozwiązań politycznych. Wybory będą nudne, bez większych problemów wygra PIS. Zacofanie światopoglądowe i wielkopańskie podejściu do władzy to mały minus przy mądrze prowadzonej demaskacji neoliberalnych mitów.  Klasyczny przykład neoliberalnej propagandy to rysunek satyryczny, na którym, człowiek wkłada do bankomatu 700 zł i z radością wyjmuje 500+zł. Z neoliberalnym ślepcem można rozmawiać tak: wyobraź sobie, że wszystko robią roboty i inteligentne programy, ale absolutnie wszystko, nie ma żadnej płatnej pracy dla człowieka. Skąd będziesz miał pieniądze? Jak się napełnią bankomaty „500+”? Oczywiście, mamy jeszcze trochę do roboty jako ludzie, ale proces automatyzacji, czyli zabierania pracy ludziom i kanalizowania zysków do wąskich grup osób nie zamierza zwalniać. Ale dzisiaj nie będzie o ekonomii, tylko o obyczajach. Zapraszam do Warszawy.

Czytaj dalej

Opublikowano Antyporadnik, Informacje fałszywe | Otagowano , , , | 4 Komentarze

Cegły w ścianie – czyli o edukacji seksualnej

Mój brat ksiądz namawia do podpisywania „oświadczenia wychowawczego”, które ma ratować dzieci przed edukacją seksualną w szkołach. Sprawa dotyczy dużych miast, gdzie nowoczesne władze miast mają inny światopogląd niż władze centralne. Dla wielu ludzi ataki Kościoła na edukację seksualną wyglądają jak atak grupy oszustów naciągających emerytów metodą na wnuczka na próby edukacji emerytów o metodach oszustw. Oczywiście porównanie nie jest równoznaczne. Gdyby Jezus zszedł na ziemię to szybciej zbratał by się z oszustami niż z kapłanami. Oszuści byliby pokorni, świadomi, że robią nieładnie, kapłani, wprost przeciwnie, pewnie swojej świętości jak nikt inny. Za ostre słowa? Tak. Szczególnie jak na kogoś, kto wcale nie jest tak bardzo przekonany do edukacji seksualnej.

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 6 Komentarzy

Jak to jest przebiec 500km w 10 dni?

Od początku planowałem napisać kilka słów na blogu po akcji „Przekraczając Granice – Biegiem wzdłuż Nysy i Odry”, szczególnie jeśli projekt by się udał. A udał się. Cała czwórka, która podjęła wyzwanie biec codziennie 50km przez 10 dni dotarła do mety. Każdy dzień obfitował w przygody, magiczne przeżycia i sensacyjne zwroty akcji. Niemniej jestem coraz bardziej leniwy (czyt. oświecony) i mój opis ograniczę do przekopiowania podziękowań, które napisał Radek na stronie fb projektu. Tekst podziękowań dobrze pokazuje, co się działa i jak się działo. Przede wszystkim kosmiczne ilości dobrej energii i wsparcia od napotkanych ludzi. Nie ma w podziękowaniach nic o trasie, więc krótko dodam, że zachodnia granica Polski potrafi zaskoczyć dzikością, a wręcz szaleństwem. Nie ma też nic o ekipie a była niesamowita, byłem zdecydowanie najmłodszy (czyt. najgłupszy) i miałem okazję nauczyć się bardzo wiele. Nie ma też nic o kryzysach, a było ciężko. Już pierwszy dzień biegu wykończył moje mięśnie, szczególnie czwórki, po drugim była już tragedia, nie mogłem zejść po schodach. Trzeciego dnia lekka poprawa, czwartego większa. I gdy piątego dnia biegłem z szerokim uśmiechem, pełen podziwu dla ADAPTACJI mojego ciała, na 40-tym km rozpaczliwą pieśń zaczął nucić lewy achilles. Na mecie etapu w Słubicach, nie byłem w stanie chodzić. Był dokładnie półmetek, 250km. Nie widziałem szans na ukończenie biegu. Jednak spokój, rozwaga i siła ekipy przyniosły efekt. Wolniej, spokojniej, więcej rozluźniania, więcej chłodzenia i achilles dotrwał. Oczywiście nie byłem jedyny z problemami. Zbyszek, najstarszy z nas, ale zbudowany z najwyższej jakości materiałów (bez problemów z motoryką) miał problemy z paliwem. Na 6-tym kilometrze 9-tego dnia powiedział „dość,  nie ma żadnych szans, jestem padnięty, zero siły, dzwonimy po samochód”. A potem przebiegł 49km, tego dnia wyszło 55km. Radek, nasz kapitan, który optymizmem i energią częstował w hurtowych ilościach zmagał się z koszmarnymi odciskami i schodzącymi paznokciami, jako jedyny potrzebował interwencji szpitalnej po zakończeniu projektu. Tomek, nasz drugi młody wilczek (ale trochę starszy niż ja) miał również problemy z achillesem, nie tak ostry stan zapalany i opuchnięcie jak u mnie, ale u niego achilles działa w gangu z innymi ścięgnami. Dwie osoby biegnące całość na zakładkę Grześ i Romek również doświadczyły kryzysów i kontuzji, ale nawet gdy w nogach mieli ponad 40km to nie przeszkadzało im to w doskonałym supporcie.  W dzisiejszych czasach są ludzie, którzy potrafią biec non stop w nieskończoność, nasz wyczyn jest bardzo daleki od najdalej, najciężej, najmocniej. Ale swoje granice przekroczyliśmy i było to super doświadczenie. Ok, podziękowania:

Czytaj dalej

Opublikowano Pasyjne | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Przekraczając Granice – Biegiem wzdłuż Nysy i Odry

Kilka lat temu na festiwalu biegowym w Krynicy Górskiej, po długiej serii radosnych powitań przyjaciel zapytał mnie „Arek skąd znasz tych wszystkich ludzi?!”. Rajdy Przygodowe – odpowiedziałem. Może mam też szczęście do ciekawych znajomości, może łatwość w nawiązywaniu (przygodowych) kontaktów, a może trudność w mówieniu „nie” na zwariowane propozycje. Radomiła Maślaka poznałem przez serwis rowerowy. Obaj byliśmy klientami. Pomimo, że nasz kontakt ograniczał się do wymiany kilku zdań w serwisie czy przed zawodami Mazovia MTB, to od razu czułem, że możemy razem wyprawić się na koniec świata. Później obaj odeszliśmy od mtb na rzecz szosy i biegów, nie robiliśmy nic razem, ale omawialiśmy swoje projekty i byliśmy dla siebie wzajemną inspiracją. W końcu padł wspólny pomysł: „Arek, chcesz przebiec ze mną 500km?”, „500km?! No jasne!”.

Czytaj dalej

Opublikowano Pasyjne | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Jordania, Palestyna i Izrael na rowerze

Zapraszam na ośmiodniową wyprawę rowerem przez Bliski Wschód. Zespół czteroosobowy, syn Adam (wspólna wyprawa rowerowa na półwysep indochiński) przyjaciel Konrad (wspólna wyprawa do Maroka) i przyjaciel Konrada, Sławek. Lecimy po etapach:

Czytaj dalej

Opublikowano Kulturalne, Pasyjne | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Otyłość senna, czyli o sposobie na szybkie usypianie

Ponownie temat podchwycony z radia. Tym razem gościem programu była zielarka. Rozmowa w Radio Gdańsk (nie mam linku). Audycja sympatyczna i ciekawa, ludzie dzwonili, pani odpowiadała.  Wiele telefonów dotyczyło problemów z uśnięciem. Pani zielarka oprócz porad, które zioło pomoże i bardziej ogólnych ile godzin przed uśnięciem nie używać świecących ekranów, rwała włosy nad skalą zjawiska. Problem jest wielki. Pani prowadząca nie pozostawała bierna, licytowała, że nawet większy niż wielki. Panie obwiniały stres, elektronikę, tempo życia. Moje obserwacje są odmienne. Nie stres, a komfort życia, ludzie nie mogą usnąć przez dobrobyt.

Czytaj dalej

Opublikowano Antyporadnik | Otagowano , | Dodaj komentarz

Nie niszczcie tkanek

Zachęcam do wysłuchania audycji o szkodliwości smogu i aktywności fizycznej. Link będzie poniżej. Tak, tak, forma gramatyczna pierwszego zdania jest poprawna, chodzi o szkodliwość aktywności fizycznej. Link podesłał mi przyjaciel, zaznaczył, że jest ciekawy mojej opinii. Gość audycji, lekarz twierdzi, że wysiłek fizyczny nie powinien przekraczać 5 minut.

Czytaj dalej

Opublikowano Pasyjne | Otagowano , | Dodaj komentarz

Marsz Narodowców – widziałem na własne oczy

Sam nie wpadłbym na pomysł aby zbliżać się do marszu. Im dalej od tego zgromadzenia tym lepiej. Mój osiemnastoletni zamierzał podjechać, zobaczyć, zrozumieć. Byłoby mi wstyd, taki fenomen dzieje się w Warszawie, pod moim nosem, a ja go nie zobaczyłem – argumentuje syn. Nie od razu doszło do mnie, że namawia abym pojechał z nim. Z totalnego „nie”, przez zrobię to dla jego bezpieczeństwa, mój mózg dotarł do „to rzeczywiście może być przygoda”.

Czytaj dalej

Opublikowano Kulturalne | Otagowano , , | 4 Komentarze

Tajemniczy Kler

Filmu „Kler” jeszcze nie widziałem, ale nie ma to znaczenia odnośnie dyskusji, którą chciałbym rozpocząć. Nie ma nawet znaczenia czy film jest o księżach czy o księgowych, wiadomo jakie film robi Smarzowski, wiadomo czego się spodziewać. Historie o ludzkim upadku i słabościach. Temat dyskusji brzmi: „Dlaczego Kościół chce/musi być tajemniczy?”. Czytałem i słyszałem już setki wypowiedzi pouczających Kościół, że wystarczyłoby się przyznać, przeprosić, posprzątać, zamiast zaprzeczać, negować i kontratakować, nie spotkałem się jednak z próbą analizy mechanizmu ukrywania, być może Kościół musi robić tak jak robi, a oczekiwania, że Kościół będzie transparentny to oczekiwanie, że kura zacznie szybować po niebie.

Czytaj dalej

Opublikowano Antyporadnik, Kulturalne | Otagowano | 3 Komentarze