Nie niszczcie tkanek

Zachęcam do wysłuchania audycji o szkodliwości smogu i aktywności fizycznej. Link będzie poniżej. Tak, tak, forma gramatyczna pierwszego zdania jest poprawna, chodzi o szkodliwość aktywności fizycznej. Link podesłał mi przyjaciel, zaznaczył, że jest ciekawy mojej opinii. Gość audycji, lekarz twierdzi, że wysiłek fizyczny nie powinien przekraczać 5 minut.

Czytaj dalej

Reklamy
Opublikowano Pasyjne | Otagowano , | Dodaj komentarz

Marsz Narodowców – widziałem na własne oczy

Sam nie wpadłbym na pomysł aby zbliżać się do marszu. Im dalej od tego zgromadzenia tym lepiej. Mój osiemnastoletni zamierzał podjechać, zobaczyć, zrozumieć. Byłoby mi wstyd, taki fenomen dzieje się w Warszawie, pod moim nosem, a ja go nie zobaczyłem – argumentuje syn. Nie od razu doszło do mnie, że namawia abym pojechał z nim. Z totalnego „nie”, przez zrobię to dla jego bezpieczeństwa, mój mózg dotarł do „to rzeczywiście może być przygoda”.

Czytaj dalej

Opublikowano Kulturalne | Otagowano , , | 4 Komentarze

Tajemniczy Kler

Filmu „Kler” jeszcze nie widziałem, ale nie ma to znaczenia odnośnie dyskusji, którą chciałbym rozpocząć. Nie ma nawet znaczenia czy film jest o księżach czy o księgowych, wiadomo jakie film robi Smarzowski, wiadomo czego się spodziewać. Historie o ludzkim upadku i słabościach. Temat dyskusji brzmi: „Dlaczego Kościół chce/musi być tajemniczy?”. Czytałem i słyszałem już setki wypowiedzi pouczających Kościół, że wystarczyłoby się przyznać, przeprosić, posprzątać, zamiast zaprzeczać, negować i kontratakować, nie spotkałem się jednak z próbą analizy mechanizmu ukrywania, być może Kościół musi robić tak jak robi, a oczekiwania, że Kościół będzie transparentny to oczekiwanie, że kura zacznie szybować po niebie.

Czytaj dalej

Opublikowano Antyporadnik, Kulturalne | Otagowano | 3 Komentarze

Prawilna instrukcja kibicowania w fazie pucharowej

Moją duszę rebelianta boli pęd mas, boli, że wszyscy, grzecznie, pod dyktando megafonów podniecają się tym, czym mają nakazane się podniecać. Marketing jest diabelsko skuteczny. Wystarczy w kółko coś powtarzać. Obiecałem sobie nie krytykować owczego pędu do piłki nożnej, nie pisać nic, powstrzymać się. Złamię jednak obietnicę, wpadłem na pomysł, że po odpadnięciu ojczyzny mogę trochę pomóc przyjaciołom z drugiej strony barykady i stworzyć:

Prawilną instrukcję kibicowania w fazie pucharowej

Czytaj dalej

Opublikowano Kulturalne | Otagowano , , , , | 2 Komentarze

Mapa, przygoda i outdoor, czyli Veloviewer Explorer

Będzie o dziwnej obsesji. O wbijaniu flag w niezdobyte obszary. O budowaniu królestwa na mapie. O „never stop exploring”. O zbieraniu kwadracików. Od kilkunastu lat jestem uzależniony od ruchu na powietrzu. Rower i bieg to podstawa uzależnienia. Zdarza się kajak, czasem narty, ale rower i bieg to zdecydowanie to, co lubię najbardziej. Zmieniają się formy zabawy. Na początku najwięcej było rajdów przygodowych, potem był zwrot na biegi uliczne, sporo triathlonów, wyścigi szosowe, biegi ultra, teraz wszystkiego po trochu, ale też dużo mniej zawodów, najciekawsze zawody robią sobie sam.

Czytaj dalej

Opublikowano Pasyjne | Otagowano , , , | 3 Komentarze

Czarny Piątek czyli o hipokryzji hipotez

Na symbol Czarnego Piątku najlepsze byłoby takie zdjęcie. Kobieta wbrew regulaminowi wystartowała w maratonie. Wściekły organizator próbuje zerwać jej numer i zepchnąć z trasy. Pomogli inni biegacze i  konserwatysta ląduje w rowie. Dlaczego konserwatyści nie zgadzali się na udział kobiet w maratonie? Nie wiem. Nie zgadzali się też na małżeństwa międzyrasowe, potem na małżeństwa jednopłciowe, uważali też, że zlepek komórek jest ważniejszy niż los zgwałconego dziecka. Potrzeba było wielu bohaterów takich jak ta kobieta, żeby pokazać, że rozsądek jest ważniejszy niż przesądy i zabobony. Teraz w Stanach Zjednoczonych jest więcej biegających kobiet niż mężczyzn. Nie powoduje to żadnych kataklizmów.
Czytaj dalej

Opublikowano Pasyjne | Otagowano , | 9 Komentarzy

Tajlandia, Laos, Kambodża na rowerze

Ferie zimowe 2018 spędziliśmy z synem w siodełku i w upale. Rowerowy wypad na Półwysep Indochiński. Tajlandia, Laos, Kambodża. Dostałem kilka pytań „jak to się robi?” i postanowiłem napisać krótki tekst. Krótki, bo gdybym zaczął pisać relację to wyszłaby książka. To tylko 11 rowerowych dni, ale ocean wrażeń. Spotykaliśmy innych rowerzystów i nasz styl podróżowania wyróżnia się na dwa sposoby. Mamy mały bagaż, 100% spotkanych rowerzystów jest zszokowana, że można zabrać tak mało. Mamy mało czasu. Inni liczyli swoje podróże w miesiącach lub latach, my w dniach.

Czytaj dalej

Opublikowano Pasyjne | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz

Kochane Fake News

Powinienem napisać o Nanga Parbat, każdy czuje obowiązek coś napisać, a ja to nawet przebiegłem ultramaraton i wdrapałem się prawie na 6 tysięcy. Jednak nie napiszę.  Nosiło mnie żeby pisać. Co prawda nie o himalaizmie, ale o fenomenie społecznego podniecenia zdarzeniem. Mam swoją teorię. Nuda. Wielka, ogromna, bezbrzeżna, totalna, nieopisana nuda współczesnego życia. Praca, samochód, telewizor. To tak w skrócie, bo temat jest głęboki. Tęsknota za przygodą, wyzwaniem, a nawet za wielkim zagrożeniem. Głęboko, naprawdę głęboko pod skórą, większość, nawet nie wie, co swędzi i dlaczego swędzi. Ciekawie to wyglądało gdy nagle wszyscy zaczęli się drapać. Miałem nie pisać, a piszę, czyli przechodzimy do bohatera odcinka: fake news.

Czytaj dalej

Opublikowano Informacje fałszywe | Otagowano | 1 komentarz

Okja i oczekiwania

O filmie „Okja” usłyszałem niedawno. Film był nominowany w tym roku do Złotej Palmy w Cannes i ma moc czynienia wielkiego dobra dla świata. Napaliłem się na film jak mały szczeniak, moje oczekiwania urosły do  rozmiarów himalajskich szczytów. Wiele lat temu, podczas podróży rowerowej przez Tanzanię traciliśmy nadzieję, że zdobędziemy zjadliwy posiłek, a trafiła się nam przepyszna uczta. Ciszę i zdumienie jakie zapanowały przerwały słowa kolegi „Sekretem szczęścia są małe oczekiwania”. To zdanie  na stałe wpisało się mojego kanonu minimalisty. Przed filmem Okja zupełnie o owym sekrecie szczęścia zapomniałem. No i dostałem po łapkach.
Czytaj dalej

Opublikowano Kulturalne | Otagowano , , | 3 Komentarze

Ruska – sprzęt na arktyczną wyprawę rowerową

Zapraszam na trzeci tekst o Ruskiej. Pierwszy czyli sportowy wstęp do Ruskiej jest tutaj, drugi czyli opis wyprawy tutaj, w części trzeciej opiszę użyty sprzęt. Podkreślę, że był to mój pierwszy wielodniowy brevet, także nie jestem ekspertem. Mam duże doświadczenie w podróżach rowerowych. Tutaj opisałem sprzęt użyty na wyprawie w 2012 roku. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. Ruska to jednak inna sprawa. Dlaczego? Przede wszystkim przez ilość czasu na rowerze. Moje wyprawy rowerowe to dystans dzienny 100km-200km. Ważną kwestią jest elastyczność, w ładny dzień można zrobić więcej, w brzydki mniej. Na Ruskiej nie było marginesu. Od rana do wieczora na rowerze bez względu na pogodę. Druga różnica to region geograficzny. Daleka północ, krąg polarny, należało przygotować się nieco inaczej niż zwykle.

Czytaj dalej

Opublikowano Antyporadnik | Otagowano , , | Dodaj komentarz