Z cyklu „ciekawe gry i zabawy”: patriotyzm narodowy

Patriotyzm narodowy — zespołowa gra, uprawiana na całym świecie – zarówno przez kobiety, jak i przez mężczyzn. Gra polega na celebrowaniu przekonania, że tradycja, kultura, język, dziedzictwo, inteligencja, sprawność fizyczna danego narodu są wyższej jakości niż te same atrybuty u innych narodów. Naród może celebrować przekonanie o swojej supremacji na wiele różnych sposobów. Dopuszczalna jest zarówno rozgrywka o charakterze umysłowym (wymiana argumentów) jak i fizycznym (praktyczne sprawdzenie poziomu sprawności).

Czytaj dalej

Opublikowano Informacje fałszywe | Otagowano , , , | 7 Komentarzy

Po co się napinam, kiedy się napinam.

Ostatni mój tekst został podsumowany takim pytaniem: Czy stosując owy minimalizm bez spinki w życiu codziennym, można o nim zapomnieć w realizacji swoich pasji? A jak w takim kontekście mają się ambicje?

Pytającym był Robert, który znalazł mnie na liście wyników maratonu w Atenach. Robert sam też startował w Atenach. Już samo przebiegnięcie maratonu jest wyzwaniem. Przebiegnięcie w dobrym czasie wymaga ogromnego samozaparcia. Czyli dokładnie tak, jak zauważa Robert „spinki”. Jak się mają moje wypowiedzi o braku napięcia z moim wariackim napięciem biegowym? Tłumacz się panie Arku!

Czytaj dalej

Opublikowano Antyporadnik | Otagowano , , , | 4 Komentarze

Minimalizm bez napinki

Fanatyczna negacja nie różni się niczym od fanatycznej fascynacji. Człowiek, który śni o bogactwie, który myśli, że będzie mądry, ważny i wartościowy jak nagromadzi mnóstwo przedmiotów nie różni się od tego, który jest święcie przekonany, że będzie mądry, ważny i wartościowy jak odrzuci dobra materialne i będzie żył minimalistycznie. Obaj traktują bogactwo z takim samym namaszczeniem. Z taką samą siłą emocji.

Ćwiczenie:

Czytaj dalej

Opublikowano Antyporadnik, Informacje fałszywe | Otagowano , , | 7 Komentarzy

Dwa przypadki z Harukim

  •  A poważnie mówiąc, w czym jesteś dobry?
  •  Nie ma czegoś takiego. Są rzeczy, które lubię.

Za takie litery lubię Haruki Murakamiego. Nie jest on autorem, któryby mną zawładnął całkowicie. Przeczytałem na razie tylko dwie książki. Mam zamiar sięgać do kolejnych. Ale spokojnie. Może nawet spokojniej niż Haruki będzie nowe popełniał. Zaległości będą rosy. Z Harukim wiążą się jednak dwie historie, które chcę opowiedzieć. Śmieszne zbiegi okoliczności. Wu wei.

Czytaj dalej

Opublikowano Kulturalne | Otagowano , , | 3 Komentarze

Rok fascynacji minimalizmem

Rok temu odkryłem idee życiowego minimalizmu. Wszystko, co piszę na tym blogu jest w jakiś pośredni sposób z minimalizmem życiowym związane. Ale bezpośrednio napisałem o tym tylko jeden post. Nadszedł czas na drugi. Tym razem bardziej osobisty. Rachunek sumienia. Mój rok z minimalizmem.

Czytaj dalej

Opublikowano Antyporadnik | Otagowano | 11 Komentarzy

Prawica vs. Lewica

Lewicowcy mają prawicowców za okrutnych i chciwych, samych siebie za radosnych, otwartych i dobrych. Prawicowcy mają lewicowców za leniwych i niemoralnych, samych siebie za pracowitych, twórczych i odpowiedzialnych.

Ostro. Ale i prawdziwie. Obie grupy dobrze stawiają diagnozę. Może w tych inwektywach i auto komplementach jest więcej koloru niż w rzeczywistości, ale o to, mniej więcej chodzi. Dlatego sprzeczki na argumenty między prawicą i lewicą są formą rozrywki intelektualnej, która nie prowadzi do jakiegoś celu. Coś jak picie piwa w pubie.

Czytaj dalej

Opublikowano Antyporadnik | Otagowano , , | 1 komentarz

Jak zrobić sobie (lub z siebie) zombie

Mieszkając w takim mieście jak Warszawa można odnieść wrażenie, że kula ziemska została opanowana przez zombie. W samochodach, na chodnikach, w sklepach widać ludzi zamkniętych w świecie jakiejś urojonej gonitwy. Obecnych ciałem, a nieobecnych duchem.

Ponad dwa tysiące lat temu, król-filozof Chanakya został zapytany przez pewnego człowieka: co to znaczy jednocześnie mieszkać na tym świecie i nie żyć na tym świecie. Pytający zamiast odpowiedzi otrzymał polecenie. Miał przenieść wypełniony po brzegi dzban z wodą przez plac pełen świętujących ludzi. Za uronienie jednej kropli zagrożono mu karą śmierci. Po powrocie został poproszony o opisanie przebiegu uroczystości świątecznych na placu.

Oczywiście nie miał nic do powiedzenia. Jedyne co widział to dzban na swojej głowie. Czym jest nasz dzban z wodą? Czym są nasze uroczystości świąteczne?

Opublikowano Antyporadnik | Otagowano , | 20 Komentarzy

Służba mamonie, a służba mamony

Fabian Błaszkiewicz na swojej ostatniej płycie zaproponował ciekawy test. Zróbmy go. Dostajesz w tym momencie propozycje pracy w nowym zawodzie. Dostaniesz pensję sześciokrotnie wyższą od obecnej. Przelicz to od razu. Jeśli masz 3 tysiące, to dostajesz 18 tysięcy miesięcznie. Jak zarabiasz 12 tysięcy to dostajesz ofertę na 72 tysiące miesięcznie. Przyjmujesz propozycję?

Rozwiązanie testu jest takie: jeśli się zgodziłeś to znaczy, że jesteś służącym w królestwie mamony. Jeśli się nie zgodziłeś to znaczy, że ważne jest to co robisz, a nie „za ile” to robisz, ergo: mamona służy tobie.

Czytaj dalej

Opublikowano Antyporadnik, Pasyjne | Otagowano , , | 10 Komentarzy

Sens życia według Kurta Vonneguta

Kurt Vonnegut jr.

„Navigare necesse est, vivere non est necesse”, czyli „Żeglowanie jest koniecznością, życie – nie” To cytat z starożytnego greckiego pisarza i filozofa Plutarcha. Nauczyłem się go kilka dni temu czytając bloga Wojciecha Szczawińskiego. Jeśli ktoś cytatu nie rozumie, to pan Wojtek wyjaśnia sprawę.

Skoro życie nie jest koniecznością to po co żyjemy? Tak wiem, że właśnie na to pytanie próbują odpowiedzieć wszystkie filozofie, religie czy butelki mocnego alkoholu. Wiem też, że nikomu nie udało się znaleźć sensownej odpowiedzi. Ani takiej, która byłaby logicznie niepodważalna. Ani takiej, co by zaspokoiła przynajmniej większość homo sapiens. Sprawa jest otwarta. Dyskusja jest otwarta. I dobrze! Niech będzie otwarta na wieki!

Czytaj dalej

Opublikowano Antyporadnik, Kulturalne | Dodaj komentarz

„Jestem legendą” czyli o sztuce przemawiania

Napisałem tu kiedyś artykuł na temat bardzo dziwnego zwyczaju trzymanie w domu zwłok osła. Dla wielu ludzi jest to jedyny pomysł na rozrywkę. Zaletą większości programów nadawanych w „osiołku” jest to, że nie wymagają żadnego zaangażowania ze strony odbiorcy. Nie wymagają wyprodukowania nawet jednej myśli. Wystarczy włączyć urządzenie i rozpuścić swój umysł.

Dzisiaj będzie o innej rozrywce. Nie może się ona niestety równać z telewizją w kwestii bezmyślności. Ma za to zupełnie inne zalety. Chodzi o audiobooki. Ale nie audiobooki w stylu: ktoś nam czyta książkę, którą ktoś inny napisał. Tylko audiobooki czyli cyfrowy zapis głosu kogoś, kto uznał, że ma na tyle ciekawe rzeczy do powiedzenia, że nagra to na płytę i zacznie sprzedawać.

Czytaj dalej

Opublikowano Kulturalne | Otagowano , | 2 Komentarze