Szczególnie wtedy gdy jako niemowlak płonie się w pożarze. Nie jest to sarkazm. Aczkolwiek musi wydawać się to sarkazmem komuś kto myśli, że szczęście to coś co wymaga spełnienia pewnych warunków. Dla mnie olśnieniem były wyniki badań o sparaliżowaniach w wypadkach samochodowych i wygranych na loteriach (ani jedno, ani drugie wydarzenie nie zmieniło trwałego poczucia szczęścia badanych). Dlatego będę przypominał tu wynik tych badań aż zanudzę wszystkich na śmierć. Będę też pokazywał prawdziwe historie o tym, że albo człowiek jest szczęśliwy bez względu na okoliczności albo jest zgorzkniałym osłem, który potrafi winić za swoje nieszczęścia córkę kolegi ciotki sąsiada. Zapraszam bardzo serdecznie do przeczytania tekstu Mówili o nim „Frankenstein” autorstwa Wojciecha Szczawińskiego.
-
Dołącz do 1 463 innych subskrybentów
Najnowsze komentarze
Najpopularniejsze wpisy i strony
- Zainwestuj w koniec świata
- Cześć 3. Radości vs. Możliwości.
- Minimalizm. Pełna lista wad i zalet
- Do komentarzy z poprzedniego posta, czyli rozważania o dziale rybnym w Tesco
- Zakupy są tańsze niż terapeuta...
- Happy-go-lucky. Czyli dlaczego szczęście aż się prosi aby "obić mu ten paskudny ryj".
- Kryzys Demograficzny
- Chamsko prosta porada jak być szczęśliwszym
- Tofu czy pierś z kurczaka?
- To (nie) sposób na kryzys
-
Najnowsze wpisy
- Na Grochowską przez Koszalin
- Filipiny. Wyprawa rowerowa: Manila – Cebu
- Wyprawa rowerowa: Wiedeń – Bari
- Wywiad, który każdy powinien wysłuchać
- Wiara w Kosmiczne Istoty
- Mikroprzygoda
- Trudna kwestia nieruchomości – nie tylko prezesa Orlenu
- Książka i Zin – czyli dwie łapki w górę
- Czy afera ze szczepionkami dla celebrytów może uratować życie Twojej mamie?
- Orlen kupuje gazety czyli o wolnym rynku do Libków
Kategorie
- Antyporadnik (118)
- Bez kategorii (14)
- Informacje fałszywe (41)
- Konsumpcjonizm (34)
- Kulturalne (43)
- Pasyjne (78)
Archiwum
Hej! Polecam więc jeszcze jeden swój tekst:
Ale myślę, że nie można też twierdzić, iż tylko ktoś, kto jest niepełnosprawny czy ciężko chory poznaje autentyczny smak szczęścia. I masz genialną rację: szczęście to cecha świadomości, niezależna od materii i warunków, w jakich żyjemy. Nasze poczucie szczęścia zależy wyłącznie od nas samych. Szkoda, że tak niewielu ludzi to rozumie.