-
Dołącz do 1 463 innych subskrybentów
Najnowsze komentarze
Najpopularniejsze wpisy i strony
- MINIMALIZM
- Arek rysuje: materializm i minimalizm
- Zakupy są tańsze niż terapeuta...
- Happy-go-lucky. Czyli dlaczego szczęście aż się prosi aby "obić mu ten paskudny ryj".
- Kryzys Demograficzny
- Chamsko prosta porada jak być szczęśliwszym
- Tofu czy pierś z kurczaka?
- To (nie) sposób na kryzys
- Zainwestuj w koniec świata
- Cześć 3. Radości vs. Możliwości.
-
Najnowsze wpisy
- Na Grochowską przez Koszalin
- Filipiny. Wyprawa rowerowa: Manila – Cebu
- Wyprawa rowerowa: Wiedeń – Bari
- Wywiad, który każdy powinien wysłuchać
- Wiara w Kosmiczne Istoty
- Mikroprzygoda
- Trudna kwestia nieruchomości – nie tylko prezesa Orlenu
- Książka i Zin – czyli dwie łapki w górę
- Czy afera ze szczepionkami dla celebrytów może uratować życie Twojej mamie?
- Orlen kupuje gazety czyli o wolnym rynku do Libków
Kategorie
- Antyporadnik (118)
- Bez kategorii (14)
- Informacje fałszywe (41)
- Konsumpcjonizm (34)
- Kulturalne (43)
- Pasyjne (78)
Archiwum
Author Archives: arrec
Myśl lewicowo-prawicowa
Myśl powstała przy aktywnej obserwacji dyskusji, jakie toczą między sobą moi dwaj sportowi przyjaciele. Obaj doskonali biegacze i jeszcze lepsi biegacze na orientację. Z całą pewnością mózgi i ciała wybitnie sprawne. Jest między nimi jednak ciekawa różnica. Jeden czuje braterstwo … Czytaj dalej
Maroko za grosz
Ta podróż mogłaby kosztować sporo i wymagać specjalistycznego sprzętu, kosztowała jednak wyjątkowo mało. Plan to tydzień w Maroko, z zimowym wejściem na Jebel Toubkal (4176m), najwyższy szczyt gór Atlas i całej Afryki północnej.
Mówca DE motywacyjny
Na Nowy Rok wrzucę najgłupszy tekst w historii mojego bloga. Z drugiej strony będzie to też najlepsze podsumowanie światopoglądu, który blog reprezentuje. Pasja vs Praca ma tzw fanpage na facebooku. Jako awatar jest tam moja ulubiona grafika. Na grafice są … Czytaj dalej
Najpierw w rozmowach mocna krytyka wege, a nagle taki list, i zrozum tu człowieka (przyjaciela)
nie wiem jak to się stało ale od ponad miesiąca nie jem potraw mięsnych, a właściwie jem potrawy niemięsne niby to to samo ale jednak różnica jest w podejściu od roku (lat?) zmniejszałem świadomie ilość jedzonego (ze smakiem najczęściej mięsa) … Czytaj dalej
Genderino Bruno
Ok, być może jestem lewicowy, liberalny, postępowy – jednak w kwestii wpływu kultury na społeczne role płciowe mam inne zdanie niż profesor Magdalena Środa. Mówiąc w wielkim skrócie, uważam, że mężczyźni i kobiety różnią się znacznie bardziej niż nam się … Czytaj dalej
Bieganie bez ofiar
Załóżmy, że jakaś cywilizacja utrzymuje okrutną wiarę, że dla zdrowia psychicznego i fizycznego raz na 10 lat każda rodzina musi poświęcić w ofierze i zjeść własne dziecko w wieku lat dwóch. Wiara jest tak silna, że brak rytualnej ofiary rzeczywiście … Czytaj dalej
Narodowcy wielką szansą turystyczną dla Polski
Myślę, że większość uczestników marszu chuliganów siedzi teraz po 10 godzin dziennie przed telewizorem. Upajają się swoim wpływem na rzeczywistość. Za rok będzie ich jeszcze więcej i zrobią jeszcze większe przedstawienie. Nie ma u mnie na blogu publicystyki, jednak ta … Czytaj dalej
Mój pożyczony rower
Po filmie „Moje rzeczy” mój przyjaciel powiedział, że film dobrze pokazuje jak minimaliści „wiszą” na innych. Minimalizm jest możliwy ponieważ inni ludzie pomagają i pożyczają. Tak jakby społeczeństwo składało się z części ciężko pracującej na własny dobytek i części pasożytniczo … Czytaj dalej
Opublikowano Antyporadnik
Otagowano cierpienie, minimalizm, posiadanie, pożyczanie, Rzeczy
7 Komentarzy
Naszą pracą jest konsumpcja?
Lubię pisać na przykładzie dawnej osady. Wyobraźmy sobie osadę. Wyobraźmy sobie, że istnieje w niej magazyn centralny. Leżą w nim wszystkie materiały i narzędzia potrzebne do pracy. Wszyscy rano idą do magazynu biorą potrzebne akcesoria i idą pracować. Stolarz bierze drewno i narzędzia, piekarz worek mąki, ksiądz walizkę liturgiczną itd. Wróćmy do naszych czasów. … Czytaj dalej
Trzy przemyślenia i jedna rzeźba po festiwalu Watch Docs w Bieszczadach
1. Byłem w Bieszczadach w 2007 roku na Rajdzie Przygodowym. Dokładnie o tej samej porze roku i dokładnie tyle samo czasu. Był to kontakt z naturą w wielkiej dawce. Zrobiłem 40km kajakiem po Solinie, przetruchtałem prawie wszystkie połoniny i jeszcze … Czytaj dalej
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.