Słowo o samoocenie, o Porto i o „Nic nie muszę”

Michał Kacprowicz

Zapraszam dzisiaj do przeczytania gościnnego wpisu. Autorem jest Michał Kacprowicz. Michał pracuje na bardzo ważnym stanowisku w bardzo dużej korporacji. Nie przeszkadza mu to jednak w szukaniu równowagi życiowej między pracą a życiem swoimi pasjami. Jedną z tych pasji jest pisanie. Poniższy artykuł Michała adresowany jest do Pań, uważam jednak że temat dotyczy absolutnie wszystkich.
Pozdrawiam! Arek

 

Słowo o samoocenie, o Porto i o „Nic nie muszę”

Bez względu na to czy oglądam telewizję (a rzadko to robię;)), przeglądam gazety, patrzę na billboardy czy po prostu rozmawiam uderza mnie jedna sprawa. Kobietom przekazuje się na tysiące sposobów rady i sugestie co mają zrobić by wreszcie poczuć się spełnione, by poczuć się prawdziwymi kobietami. Ciekawe przy tym jest, że tego typu przekaz zamiast zostać wyśmianym znajduje posłuch u coraz większej liczby kobiet.

A przecież to bzdura, która żeruje na niepewności oraz fałszywie niskiej samoocenie (czy nierealnych / niepotrzebnych aspiracjach) setek niezwykłych osób.

Zastanów się proszę, kiedy ostatni raz usiadłaś sobie wygodnie w fotelu, zamknęłaś oczy i powiedziałaś sobie „jestem piękna” – kiedy ostatni raz ktoś Ci powiedział tą prawdę o Tobie. Piękna na tysiące sposobów. Nie musisz nikomu nic udowadniać ani tym bardziej walczyć o siebie czy inne dziewczyny. Słońce po prostu świeci, deszcz pada – można się z tym nie zgadzać, ale dla słońca czy deszczu nie zmieni to nic.

Ludzie, którzy sami mają mnóstwo problemów usiłują Wam przekazać mapę rzeczywistości, która jednak z rzeczywistością nie ma za wiele wspólnego. To coś jak próba dotarcia do celu w Warszawie na podstawie mapy Krakowa. Idziecie na szkolenie jak być bardziej skuteczne i w efekcie jeszcze szybciej docieracie do złego miejsca. Potem tylko można już pójść na szkolenie z pozytywnego myślenia by ta sytuacja przestała Wam przeszkadzać. Czy nie macie wrażenia, że wchodzicie z oddaniem na coraz to wyższe szczeble drabiny by na szczycie przekonać się, że to nie ta ściana?

Wystarczy wziąć pierwszą z brzegu książkę „o sukcesie” by przekonać się o tym, że próbują one uwolnić Was od odpowiedzialności. Albo wszystko zależy od genów (czytaj: wszystkiemu winni dziadkowie), wychowania (rodzice) czy otoczenie (przyjaciele, praca). Jeśli na nic nie mam wpływu to, kto go ma? Media? Mam być robotem, któremu jest tym dobrze? Bzdura!

Drogie Panie, skoro już dobrnęłyście do tego momentu dam Wam dobrą radę. Wracając z pracy wstąpcie najpierw po butelkę czarnego porto a potem po niesamowitą płytę pani Edyty Geppert „Nic nie muszę”. Usiądźcie sobie w fotelu, podłóżcie pod nogi pufę i z kieliszkiem w ręku popłyńcie na falach orkiestry symfonicznej oddając swoją uwagę mądrym tekstom. Gwarantuję relaks na najwyższym poziomie.

A następnego dnia, pierwszej spotkanej osobie powiedzcie: dobrze, że jesteś! Chyba masz w domu lustro, prawda?

Reklamy

Informacje o arrec

przez wielu uważany za wariata, przez siebie samego za osobę dużo za ostrożną...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Antyporadnik, Informacje fałszywe i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Słowo o samoocenie, o Porto i o „Nic nie muszę”

  1. Pan Jan pisze:

    No i masz 🙂 Artykuł zacny, aczkolwiek … Bo kobietom to ciężko jest do głowy to wsadzić, że nie potrzebują kolejnego poradnika „Jak (tu wstawić cokolwiek)”.
    Ciężko jest im też do głowy wsadzić, że nie są za grube, za chude, z za małymi cyckami, z za dużymi cyckami, że mają nos za mały, że mają nos za duży. Po prostu się nie da i tyle. A teraz uwaga bo będę cytował Pana Cejrowskiego: Nikt Wam tego nie powie, ale kobiety generalnie mają tak, dlatego aby znaleźć jak najlepszego partnera, a wiadomo najlepszego partnera znajdzie najlepsza kobieta, więc czytają te poradniki, marudzą, która ma co małe, a co duże. Takie jest życie!

    • Michał Kacprowicz pisze:

      „Takie jest życie!” – a ja myślę, że mężczyźni nie doceniają swojej pozycji i za rzadko mówią swoim żonom jak bardzo je szanują i kochają (właśnie w takiej kolejności). By bakteria mogła zaatakować najpierw musi być pustka, czyż nie?

  2. Sufi pisze:

    Dość przydługie, acz bardzo sympatyczne ogłoszenie matrymonialne.
    Z szacunkiem – ale to demagogia.
    Czemu?
    Ponieważ w każdym podręczniku o cechach płciowych przeczyta Pan, że kobiety od setek tysięcy lat bardziej interesują się sprawami relacji, akceptacji, norm, wspólnoty. A to się wiąże z „normami akceptacji społecznej”.
    Są znacznie bardziej „zewnątrz-sterowne” i częściej i silniej „wkręcają się” we wszystkie nowe mody i trendy, poradniki… i zakupy.
    Facet na pytanie „Jak to, nie masz Ajfona” odpowie „Moja Nokia umie więcej”.
    Kobieta częściej poczuje się słaba, może nawet wykluczona – i pobiegnie do sklepu.

    Tak się mądrzę, bo analizowałem trochę temat „kobieta jako koło zamachowe konsumpcji”.

    Gdyby ktoś miał się tu pieklić i wykazywać, że się mylę, „Bo ona ma inaczej” albo „jego dziewczyna wcale tak nie ma” – pamiętajmy, że cała ta nauka opiera się tylko na statystyce.

    Jako kolega po fachu mogę powiedzieć „innowacja to sztuka łamania praw – ale najpierw trzeba je poznać”.

    • Michał Kacprowicz pisze:

      Innowacja to nie sztuka łamania praw (sic!). Innowacja to połączenie obiektywnej potrzeby, technologii i emocji (zawsze łącznie). Te ostatnie sprawią, że rzeczy się po prostu zadzieją. Dlatego przyszłość rynku w dużym skrócie to coraz doskonalsza komunikacja i łączenie talentów w oderwaniu od geografii ich rozmieszczenia. Ale to nie oznacza, że jedynym wyjściem jest wtopienie swojej osobowości w jedną wielką uniwersalną całość czego wyrażeniem jest hasło „bądź sobą” – wybierz to co wszyscy.

      a odnośnie wpisu – nie znalazłem wyjaśnienia dlaczego mój wpis to demagogia, nie rozumiem również określenia go mianem sympatycznego ogłoszenia matrymonialnego

      tak czy inaczej serdecznie pozdrawiam
      dobrego dnia!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s