Słowo klucz: Energia

Pragnienia, marzenia, oczekiwania, cele, postanowienia. Zastanowiliście się kiedyś jak to działa na wasze życie? Dobrze czy źle? „Mierz wysoko”  – tak często mówią ci co myślą, że odnieśli sukces dając rady innym. Oznacza to mnie więcej tyle co  „pragnij więcej”. Jak ja się zastanawiałem się nad oddziaływaniem pragnień to zawsze dochodziłem do prozaicznego wniosku „każdy kij ma dwa końce”. Niby pragnienia wprowadzają napięcie, stres, zła samoocenę ale to dzięki nim chcę mi się ruszyć pupę i do czegoś dążyć.

Czytałem mądrych i oświeconych ludzi, którzy mówią pragnij namiętnie ale nie oczekuj nic. Bądź jak łucznik, który strzela do celu żeby trafić, a nie po to żeby dostać nagrodę. Niby fajnie,  ale nie działa! Jak biegnę maraton i umieram w okolicy 35 kilometra to bez wyraźnego celu niechybnie bym się poddał. Tak przynajmniej myślałem wiele lat.

Ostatnio jednak udało mi się rozwiązać ten dziwaczny paradoks „jak chcieć dążyć do celu ale jednocześnie mieć w nosie jego wykonanie”. Przerobiłem słowo „pragnienie” na „energia”. I to nie jakoś chemicznie, tylko semantycznie. Podmieniłem tylko słówka licząc na to, że mój tępy mózg da się nabrać. No i dał się.

Zamiast mówić moim marzeniem jest aby pobić życiówkę w maratonie albo moim marzeniem jest pisać ciekawe teksty, mówię mam wielką energie żeby pobić rekord czy pisać. Trzymam się biegowych przykładów, ponieważ podczas biegów to śmieszne wyobrażenie siebie samego jako paska naładowania w komórce działa bardzo dobrze. Gdy myślę w ten sposób, to zawsze widzę, że energia tam jeszcze jest i się nie poddaję.

Jeszcze większy plus zmiany z myślenia o pragnieniach na myślenie o energii jest to że, w ten sposób można wyeliminować fałszywe pragnienia. Każde nasze pragnienie możemy zamienić na pasek naładowania. Chcesz utrzymać rodzinną tradycję i być dobrym lekarzem jak Twój Tata, zamień to pragnienie na energię. Weź cały swój zapał i spakuj w baterię. Najlepiej sobie to dokładnie wizualizować.  Może się okazać, że bateria jest i zawsze była pusta. A może na odwrót jest tak pełna, że aż przeraża.

I tu dochodzimy do kolejnego plusa. Ktoś kiedyś powiedział, że postanowienia, cele są jak zły szef. Zły szef to ktoś, kto wpada do naszego biura krzyczy, ubliża, narzeka, rzuca dokumentami i sobie idzie dalej. Weźmy tu taki proste pragnienie „chce rzucić palnie, zrobię to w 2011”. Postanowione, mamy cel. Cel egzystuje gdzieś z boku i nam nie przeszkadza, ale raz na jakiś czas wpada do naszej głowy i robi tam nieprzyjemną aferę jak nędzne są postępy w wykonaniu. Czujesz się potem bardzo źle. Wiele osób myśli, że stawianie sobie celów jest konieczne, ponieważ bez takiego pokrzykującego złego szefa nic by się nie udało. Jednak ktokolwiek kto miał do czynienia ze złym szefem wie, że pracuje się wtedy mniej efektywnie. Pojawia się stres, napięcie, a często wrażenie, że cokolwiek nie zrobię i tak będzie źle – następuje blokada.

Zmieńmy pragnienie „o rzuceniu palenia” w energię. Pamiętajcie, wystarczy zamienić słowo, zamiast moim postanowieniem jest rzucenie palenia, mam energię na rzucenie palenia. Mam energię na zapisanie się na kurs angielskiego, zmianę pracy, zdobycie posady dyrektora, zdrowsze odżywianie, więcej czasu z dziećmi  – cokolwiek. Co wtedy otrzymujemy? Przede wszystkim eliminujemy negatywną samoocenę, „nie wykonałem jeszcze celu”, zamienia się w  „nie wykorzystałem jeszcze tej energii”. Po drugie eliminujemy napięcie, ludzie którzy czegoś bardzo pragną przestają być sobą. Zdarza się to wszystkim pierwszego dnia w nowej pracy, czy na pierwszej randce z fantastyczną osobą. Są jednak tacy, którzy żyją w takim napięciu całe życie. Pragnienia zamienione w energię przestaje przerażać. Nikt nie będzie narzekał, że bateria jest za mocno naładowana.

Zamieniając słowa „pragnienie”, „marzenie”, „cel” w „energia” .

  1. Dalej mamy motywacje do działania
  2. Eliminujemy fałszywe pragnienia, które ktoś nam narzucił i wydawało nam się, że są nasze
  3. Eliminujemy napięcie i złą samoocenę

Trochę się dzisiaj wymądrzam, dlatego proszę o cofnięcie się do artykułu, o tym że niekoniecznie trzeba mnie słuchać. Niemniej, mi zamiana pragnień na wielkie futurystyczne baterie pełne pozytywnej energii zrobiła kawał dobrej roboty. Przed wszystkim jest to zamiana czegoś za czym się goni na coś co się ma.

Advertisements

Informacje o arrec

przez wielu uważany za wariata, przez siebie samego za osobę dużo za ostrożną...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Antyporadnik, Pasyjne i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Słowo klucz: Energia

  1. Kamil pisze:

    Witam,
    odnośnie wyznaczania sobie „celu”, mam ciekawe doświadczenie z dzisiejszego ranka- byłem na ricohecie i dopóki mówiłem sobie „muszę wygrać” – przegrywałem, ale gdy zmieniłem to sobie na „po prostu wygram” – nie muszę tego zrobić, ale „po prostu wygram”- zacząłem wygrywać ! ! !
    Odkrywam (niby prawda znana od lat, ale samodzielne jej odkrycie dużo zmienia), że praktycznie każde zwycięstwo tkwi w głowie – często zanim jeszcze zacznę „grać” (mam tu na myśli nie tylko sport, ale też inne aspekty życia) to już tak na prawdę wygrałem bądź przegrałem – zależy od tego jakie nastawienie mam w głowie.

  2. MaKaRy pisze:

    W jaki sposób udaje się eliminować „fałszywe pragnienia, które ktoś nam narzucił i wydawało nam się, że są nasze” za pomocą wspomnianego prostego wybiegu podmiany? To rozróżnienie jest jedną z podstawowych składowych szczęścia i spełnienia życiowego, a jego brak – bazą różnego rodzaju dysfunkcji. Od kilku lat, jak Kopciuszek próbuję oddzielić groch od maku (ziarno od popiołu?) i zastanawiam się czy dane pragnienia, realizowane cele, odczuwane potrzeby są rzeczywiście moje. Wkładam w to dużo wysiłku dlatego będę wdzięczna za wszelkiego rodzaju wskazówki i wyjaśnienia.

    • arrec pisze:

      Podmiana słowa + wizualizacja bateryjki i różdżka dobrej wróżki pooddziela mak od popiołu 🙂 Albo i nie. Albo i na pewno nie. Takie mądralińskie posty jak ten mój mogą być tylko palcem pokazującym kierunek do szczęścia, na dodatek nie wiadomo czy dobry kierunek. Wiem, że nie spisałem się w kategorii wskazówek i wyjaśnień tą wypowiedzią…. To może dodam, że nazywanie potrzeb energią daje naszej wyobraźni dużo większe możliwości. Porównanie dwóch potrzeb prowadzi najczęściej do wniosku: i to potrzeba i to potrzeba. Porównanie dwóch energii jest dużo łatwiejsze. Można skalować bardzo różne typy energii. A jak inaczej odróżnić mak od popiołu niż przez porównywanie?

      Ale tak naprawdę to nie potrafię tego dobrze wyjaśnić 🙂 Proszę spróbować. Może ta prosta zmiana słowa przyniesie po jakimś czasie efekt.

    • Łukasz pisze:

      Myślę, że łatwiej innym zasugerować nam, że coś jest naszym celem, mimo że to tylko cel drugiej osoby, niż wmówić nam, że mamy energię do dążenia do tego celu, że czujemy się zmotywowani i chcemy to osiągnąć.
      Różnica między posiadaniem celu a chęcią osiągnięcia czegoś wg mnie istnieje, ale jest subtelna – czasem łapię się na tym, że stawiam sobie coś za cel, czyli wpisuję: na listę zadań, listę postanowień, co jakiś raz rozliczam siebie z tego celu (z nieosiągnięcia go…), a tymczasem, stając w prawdzie przed sobą samym, nie mam ochoty na osiągnięcie go, tylko czuję się przymuszony do postawienia sobie właśnie takiego celu.
      Podsumowując, myślę, że trzeba patrzeć, czego JA chcę, czego JA naprawdę pragnę, dążenie do czego będzie mi sprawiać prawdziwą radość, taką „z głębi siebie”. Podkreślając „JA” nie mam na myśli egoizmu, tylko nauczenie się rozgraniczenia tego, gdzie są moje myśli i prawdziwe marzenia sprawiające radość, a gdzie zaczynają się marzenia i oczekiwania innych wobec mnie.

  3. wiele hałasu o nic pisze:

    a po co zyc wedlug „lice fast die young” i spaic sie na chorych ambicjach?

    • Łukasz pisze:

      Jestem przekonany, że autorowi bloga nie chodzi o chore ambicje, tylko realizację swoich pragnień, wykorzystywanie w pełni swoich możliwości i talentów.

  4. Pingback: Po co się napinam, kiedy się napinam. | Pasja vs. Praca

  5. Pingback: Życie życiówki i vege kąpielówki | Pasja vs. Praca

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s