Kudos dla drożdżówki!

Drożdżówka to kultowa pozycja w moim menu rowerowym. Mały, wiejski sklep na końcu świata, na kawałku płyty wirowej napisane ręcznie „sklep”, trzeba mieć dobre oko, aby to zauważyć. W środku niewielki wybór towarów, najważniejsze, że świeże drożdżówki są. Drożdżówki w takich przybytkach, to obok owoców jedyny produkt niepakowany. To też jeden z niewielu produktów, który nie został wypluty przez maszynerię wielkiej korporacji, ale został stworzony przez człowieka. Czasem może być bajecznie smaczny, czasem nieudany, ale z całą pewnością to produkt prawdziwy! Dlatego cholernie zaskoczyła/rozbawiła/zdenerwowała mnie reklama plastikowego tworu jak „następcy drożdżówki”.

Trzeba było panie Arku nie zaglądać do odbiornika telewizyjnego, to by się pan nie denerwował! Niestety czasem gdzieś tam człowiek spojrzy i widzi takie rzeczy. Reklama oczernia drożdżówki, jakoby były macane przez starszych panów i gloryfikuje sterylnie zapakowany rogal. Od razu pomyślałem, że to samobój. W świecie, który próbuje ograniczyć opakowania, ktoś reklamuje się posiadaniem opakowania. Samobój jak nic! Ale potem pomyślałem, że tu nie ma przypadku, wszystko jest przebadane i zanalizowane. Może nie jesteśmy już trzecim światem, a nie jesteśmy jeszcze pierwszym. W pierwszym świecie jest głośno o pierwszych supermarketach z produktami bez opakowań. Jest dużo świadomość nie tylko problemu opakowań, ale również możliwości rozwiązań. U nas prawdopodobnie takiej świadomości nie ma, skoro duża firma decyduje się na taką reklamę.

Czym jest świadomość problemu pokazuje sytuacja z Indii. Większość Hindusów nie ma świadomości śmiecenia. Niedzielni turyści z Zachodu mogą uważać Hindusów za brudasów, ci bardziej świadomi wiedzą, że w takich kulturach pojęcia „śmieć” to coś nowego. To Zachód przywiózł im śmieci, czyli opakowania. Wcześniej wszystkie resztki były naturalnie wykorzystywane. W Europie przyrost opakowań następował stopniowo, ale i tak pewien okres od tonięcia w górach śmieci to stworzenia systemu gospodarowania odpadami musiał minąć. Hindusi ciągle nie rozumieją dlaczego mieliby się przejmować śmieciami. Przez setki pokoleń nie mieli tego problemu. Gdy śmieci przekroczą pewien próg krytyczny, to społeczeństwo zmieni zdanie i zacznie się to zmieniać. Wyrzucenie plastikowej butelki za siebie przestanie być społecznie akceptowalne. Na tym polega rozwój.

Tak samo wygląda sytuacja z opakowaniem rogalika. Na wyższym stopniu rozwoju dobrze widać, że należy ograniczać opakowania. Widać, że brak opakowania to cały pakiet bonusów. Nie tylko brak śmiecia, ale również świeższy produkt (brak dziwnych chemicznych konserwantów), bardziej lokalny produkt i bardziej ludzki produkt (wspieramy sąsiada piekarza, a nie miliarderów z USA, właścicieli wielkich korporacji). Ta wiedza to dla Polaka takie same oświecenie, jak dla Hindusa, że do wyrzucania śmieci służą kosze na śmieci. Skoro koncern nawet nie udaje, tylko reklamuje się opakowaniem to dobrze wie, że większość takiej wiedzy nie ma. Większość przestraszy się dziadków macających drożdżówki.

Ostatnio widziałem w necie grafikę „Wczoraj 5000 razy ktoś powiedział Ci, żebyś kupował więcej, tu masz 1 komunikat abyś kupował mniej”. Reklama działa i to jest najważniejsza prawda. Działa na wszystkich. Reklama wielkiego samochodu, który pali kosmicznie dużo paliwa działa na najszlachetniejszego ekologa. Wystarczy pokazać, że zakup samochodu to wielka frajda, zaraz będzie się miało kupę ślicznych przyjaciół i już. Podświadomość to łyka. Nie można się przed tym obronić myśląc „na mnie to nie działa”. Jedyny sposób obrony to świadomość, że jestem głupi i naiwny i wszystko łykam. Gdy myślimy, że to nie działa to jesteśmy prostym celem. Myślimy, że nasz zamek ma wielkie mury obronne i nic nam nie grozi. Nasz zamek nie ma murów, a wróg siedzi sobie przy naszym stole. Jednak nie jesteśmy bezbronni! Naszym orężem jest to, że mamy go na oku. Nie dajemy się zaskoczyć. Najlepiej wykazać gościnność, zaparzyć herbaty, co ranka przyjaźnie się z nim witać. Znudzony sobie pójdzie, potem wróci, znowu pójdzie. W ten sposób Dawid wygra z Goliatem, a drożdżówka, ze swoim „niemacanym następcą”.

 Drożdżówka

Reklamy

Informacje o arrec

przez wielu uważany za wariata, przez siebie samego za osobę dużo za ostrożną...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Konsumpcjonizm i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Kudos dla drożdżówki!

  1. Maga pisze:

    Oj, mnie ta reklama również wkuropatwia.

  2. Knur pisze:

    Nie chcę Cię martwić, ale drożdżówka składa się w najlepszym wypadku z najbardziej modyfikowanego ziarna na tej planecie – pszenicy. W praktyce zaś, piekarnia używa gotowej mieszanki, której skład bliski jest tablicy, którą znasz z lekcji chemii w podstawówce. Babciny wyrób ręczny, nawet w sklepie na końcu świata to mit, i równie korporacyjny szajs, tyle, że bez mainstreamowego wsparcia marketingowego i celofanu.

    • arrec pisze:

      Masz rację i bardzo dobrze, że to dodałeś do tekstu. Odradzałbym drożdżówki jako stały posiłek. Ale jako przekąska w podróży się sprawdzają. I może mam więcej szczęścia, ale czasem trafią się babcine 🙂

      Po za tym w ten sposób można czepić się wszystkiego co wkładamy do paszczy, nawet warzyw i owoców. Wszędzie są jakieś mroczne, przemysłowe sekrety. Jednak nie ma się tym, co tak przesadnie tym przejmować. Mój tekst nie jest o zdrowym żywieniu, tylko o reklamie, która krzyczy „weź rogal zamiast drożdżówki!”. Na 5 tysięcy takich komunikatów przedkładam mój jeden „weź drożdżówkę zamiast rogala!”. Ogólnie przy jedzeniu moim zdaniem sprawdza się zasada: „jedz to, co nie ma szans pojawić się reklamie telewizyjnej” 🙂

    • Tofalaria pisze:

      Ostatnie zdanie to mistrzowskie podsumowanie całych tomów wypisywanych przez żywieniowych mądrali. 😉 Arku, jak będziesz w P-cznie, to zapraszam na domowy mus jabłkowo-dyniowy.

  3. Franek pisze:

    Spójrzcie na moc tej reklamy:

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s