Martwy pies, maszyna doświadczeń i mercedesy

rys. Asia Boruc

Pewnej starszej, samotnej kobiecie umarł pies. Zwyczajny pies, kundel, rozmiar średni. Mieszkała w centrum Warszawy. Zawinęła ciało psa w ręczniki i wsadziła w torbę podróżną. Postanowiła wywieźć zawartość torby do lasu pod Warszawę. Nagle gdy wysiadała z autobusu rozpędzony młody człowiek wyrwał jej torbę i kłusem, z ogromną prędkością oddalił się w nieznanym kierunku.

Historia jest prawdziwa. Lubię wyobrażać sobie minę złodzieja gdy sprawdza jaki to łup pozyskał. Dla mnie ma to wymiar metafizyczny. Według mnie takie same miny mają ludzie, którzy gonią za szczęściem zamiast je zauważyć. Jakby znaleźli odrobinę czasu na to żeby się zatrzymać i zajrzeć do torby, to by zobaczyli że jedyne co im się udało to ukraść martwego psa.

Pisarz Haruki Murakami twierdzi, że to co napędza ludzi to potrzeba stworzenia czegoś nowego i niepowtarzalnego. Ludzie chcą się wyróżnić. Znaczenie autonomii dobitnie potwierdza słynny eksperyment filozofa Roberta Nozicka zwany „Maszyną doświadczeń”. Eksperyment pokazuje, że cel naszych marzeń nie jest tak naprawdę istotny. Najważniejsze jest samo działanie. A będąc ściślejszym najważniejsza jest nasze poczucie autonomii. Wielu osób widzi klucz do szczęścia w przysłowiowym pięknym domu i mercedesie na podjeździe do garażu. Pracują na to bardzo ciężko, aby na końcu znaleźć się w świecie, gdzie wszyscy dookoła mają piękne domy i mercedesy. Zamiast się wyróżnić, zamiast wyrazić swoją autonomię stali się przezroczyści. To co im zostaje to wspomnienia młodości, czasów gdy może byli i biedni ale świat był ciekawy, nieokiełznany i pełen dziwnych pomysłów i niespodzianek. Czasów kiedy naprawdę byli autonomiczni.

Dodam tu wyraźnie, że nie uważam że piękny dom i mercedes to złe rzeczy. Przeciwnie. Fantastyczne. Tak samo jak  wygodne obuwie czy dobry ekspres do kawy.  Niemniej jeżeli ktoś myśli, że ich zdobycie to złota formuła do spokojnego życia i prawdziwego szczęścia to ma poważny problem. Póki biegnie jak wariat  z tym martwym psem w torbie to jeszcze pół biedy. Najgorzej jak się w końcu zatrzyma i będzie musiał do torby zajrzeć.

Advertisements

Informacje o arrec

przez wielu uważany za wariata, przez siebie samego za osobę dużo za ostrożną...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Antyporadnik, Informacje fałszywe i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Martwy pies, maszyna doświadczeń i mercedesy

  1. kubalter pisze:

    jest i rysunek! 🙂

  2. Nana pisze:

    Pisz jak najczęściej bo mi ciągle mało 🙂 Brakowało takiego miejsca i takiego tematu 🙂

  3. PaprikaCorps pisze:

    ROTFL 🙂 Naturalnie nie z przesłania tekstu, ale mam nadzieję, że złodziej wylądował dożywotnio w wariatkowie 🙂 Mam „szczególny” stosunek do ludzi parających się wszelkim występkiem i uważam, że brak wieżyczek snajperskich na mieście to skrajne niedopatrzenie 😉

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s